-Masz szczęście, że pracuję dla twojego ojca - mruknęłam pod nosem chwile potem poczułam jak staje za mną i dotyka mojego pośladka
- Zabieraj łapy, teraz!
-Uuuuuu ostra, lubię takie. - szepnął w prost do mojego ucha sekundę później przygryzł płatek mojego ucha
-Wolałbym żebyś pracowała dla mnie.
-Niestety pracuje dla twojego ojca kochanie wiec nici z tego.